Arka, której nikt nie mógł kontrolować
Niewiele wydarzeń w historii Izraela budzi taki niepokój jak zdobycie Arki Przymierza. PAN zasiadał na tronie ponad znajdującymi się na niej cherubami (1 Sm 4,4), a mimo to wojska Izraela zostały rozgromione, zaś Arka dostała się w ręce Filistynów. Na starożytnym Bliskim Wschodzie zwycięstwo w bitwie często postrzegano jako dowód na to, który bóg jest potężniejszy. Umieszczenie Arki w świątyni Dagona mogło więc oznaczać, że to Dagon odniósł zwycięstwo.
Wszystko, co wydarzyło się później, całkowicie obaliło ten wniosek. Każdego ranka Dagon leżał powalony przed Arką, aż w końcu jego odcięta głowa i dłonie znalazły się na progu świątyni (1 Sm 5,4). Bóg, który wydawał się pokonany, wcale pokonany nie był. Aby jednak dostrzec pełną głębię tej historii, przyjrzyjmy się kunsztownej hebrajskiej grze słów, której nie sposób w pełni zachować w przekładzie.
Hebrajski narrator jeszcze mocniej podkreśla ten niezwykły zwrot wydarzeń. Dagon traci swoje „ręce”, a zaraz potem czytamy, że „ręka PANA zaciążyła” nad mieszkańcami Aszdodu (1 Sm 5,6). Dagon nie ma już rąk. Ręka PANA jest wszędzie.
W przekładzie łatwo przeoczyć jeszcze jedną grę słów. W 1 Sm 4,18 Heli zostaje opisany nie tylko jako człowiek stary, lecz również „ciężki” (כָּבֵד, kaved). Następnie jego synowa opłakuje odejście „chwały” (כָּבוֹד, kavod) (1 Sm 4,21–22). Słowa כָּבֵד (kaved, „ciężki”) i כָּבוֹד (kavod, „chwała”) należą do tej samej hebrajskiej rodziny słów, opartej na rdzeniu כבד (k-b-d), związanym z ciężarem, czcią i chwałą. A już w następnym rozdziale to ręka samego PANA staje się „ciężka” nad Filistynami (1 Sm 5,6).
W rozdziale 6 filistyńscy kapłani mówią ludowi, aby „oddali chwałę” (kavod) Bogu Izraela, mając nadzieję, że wówczas „uczyni lżejszą swoją rękę” (יָקֵל אֶת־יָדוֹ) nad nimi (1 Sm 6,5). Izrael sądzi, że chwała odeszła. Filistyni przekonują się, jak wielki ciężar może mieć ta chwała.
Nawiązania do Wyjścia stają się coraz bardziej wyraźne. Filistyni pytają: „Dlaczego upieracie się w sercach waszych, tak jak upierali się Egipcjanie i faraon?” (1 Sm 6,6). Czasownik przetłumaczony tutaj jako „upierać się” (כִּבְּדוּ, kibbedu) dosłownie oznacza uczynić serce „ciężkim” i pochodzi od rdzenia כבד (kaved).
Czasownik שׁלח (shalach), użyty na określenie odesłania Arki, jest tym samym czasownikiem, którego użyto, gdy faraon wypuszcza Izraela z Egiptu, a sam narrator wyraźnie wskazuje na to powiązanie (1 Sm 6,6). Egipt zatrzymał lud Boga i cierpiał, dopóki go nie wypuścił; Filistea zatrzymuje Arkę i cierpi, dopóki jej nie odda. Filistyni zwracają ją nawet wraz ze złotymi przedmiotami, co przywodzi na myśl wyjście Izraelitów z Egiptu obładowanych kosztownościami zabranymi Egipcjanom (Wj 12,35–36). Ci, którzy pojmali Arkę, stali się faraonem; sama Arka przeżywa własne wyjście.
Filistyni wymyślili niezwykle pomysłową próbę. Umieścili Arkę na nowym wozie zaprzężonym w dwie karmiące krowy, których cielęta, nazwane „ich synami” (בְּנֵיהֶם, beneihem), pozostawili zamknięte w zagrodzie. Każdy instynkt powinien ciągnąć krowy z powrotem. Tymczasem „poszły one prostą drogą w kierunku Bet-Szemesz. Szły jednym gościńcem, rycząc i nie zbaczając ani w prawo, ani w lewo” (1 Sm 6,12). Ich ryk podkreśla, że krowy podążają wbrew własnemu instynktowi.
Scena ta może przywodzić na myśl zwierzęta Noego wchodzące do arki, prawdopodobnie również wbrew instynktowi i pozostawiające swoje młode. Może także stanowić echo historii Anny, która karmi Samuela piersią, a następnie rozstaje się z nim, aby mógł służyć PANU w Szilo (1 Sm 1,22–28). Co znamienne, cielęta zostają tutaj nazwane „synami” krów (בְּנֵיהֶם), gdzie użyto tego samego określenia. Nie da się udowodnić, że narrator świadomie zamierzył to powiązanie, ale podobieństwo pozostaje uderzające: w obu scenach matka zostaje rozdzielona ze swoim potomstwem w służbie PANU.
Przekroczenie granicy ziemi Izraela nie sprawia, że świętość Boga staje się mniej niebezpieczna. Mieszkańcy Bet-Szemesz radują się i składają ofiary, a jednak niektórzy z nich zostają ukarani za to, że nie okazali Arce należnej czci (1 Sm 6,19). Tekst hebrajski mówi, że „zaglądali do Arki PANA” lub „patrzyli na Arkę PANA” (כִּי רָאוּ בַּאֲרוֹן יְהוָה), choć trudno jednoznacznie ustalić, na czym dokładnie polegało ich przewinienie. Starożytne tradycje tekstualne różnią się również co do liczby tych, którzy ponieśli śmierć. Niezależnie jednak od dokładnej rekonstrukcji tekstu, teologiczne przesłanie tej opowieści jest jednoznaczne: Izrael nie ma większego prawa niż Filistyni, by lekceważąco traktować świętość JHWH. Arka trafia do domu Abinadaba, a jego syn Eleazar zostaje poświęcony, aby się nią opiekować (1 Sm 7,1). Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że choć Arka powróciła do Izraela, opowieść nie prowadzi jej z powrotem do Szilo. Od jej przybycia do Kiriat-Jearim mija dwadzieścia lat, zanim narrator opisuje, jak cały Izrael zatęsknił za PANEM (1 Sm 7,2). Arka pozostała tam znacznie dłużej, aż do czasu, gdy Dawid sprowadził ją w kierunku Jerozolimy (2 Sm 6,2; 1 Krn 13,5–6).
Pozostaje pytanie: czy jakikolwiek naród wie, jak żyć w obecności JHWH?
Samuel mówi teraz do ludu: „Jeśli chcecie z całego serca nawrócić się do PANA, usuńcie spośród siebie obcych bogów i asztarty” (1 Sm 7,3).
Tym razem Izrael nie traktuje Arki jako narzędzia militarnej potęgi. Lud usuwa swoje bożki, wyznaje grzech, pości i powraca do PANA. Kiedy Filistyni ponownie atakują, Izrael nie zabiera Arki na pole bitwy. Lud prosi Samuela, aby wołał do PANA. Samuel składa ofiarę i wstawia się za Izraelem, a PAN grzmi przeciwko Filistynom (1 Sm 7,7–10).
Kontrast jest wyraźny. W rozdziale 4 Izrael zabiera Arkę na bitwę i ponosi klęskę. W rozdziale 7 Izrael zwraca swoje serce ku Bogu, a Bóg walczy za Izraela. Moc nigdy nie tkwiła w posiadaniu Arki. Moc należała do PANA.
Arka symbolizowała świętą obecność Boga pośród Izraela, a jednak nie można było jej sobie przywłaszczyć, wykorzystywać do własnych celów ani nad nią panować. W Nowym Testamencie motyw ten znajduje jeszcze głębsze wypełnienie w Jezusie. Jan pisze, że „Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1,14). Grecki czasownik tłumaczony jako „zamieszkało” to ἐσκήνωσεν (eskēnōsen), pochodzący od σκηνόω (skēnoō), oznaczającego „rozbić namiot” lub „zamieszkać w namiocie”. Sformułowanie użyte przez Jana wyraźnie przywołuje biblijny Przybytek, miejsce, w którym chwała Boga zamieszkiwała pośród Izraela. Co znamienne, Jan natychmiast dodaje: „i oglądaliśmy Jego chwałę”. Język zamieszkiwania i chwały należy do świata izraelskiej tradycji związanej z sanktuarium. Teraz obrazy związane z sanktuarium w niezwykły sposób skupiają się w samym Jezusie. W Nim Boża obecność przyszła osobiście i w ciele, aby zamieszkać pośród Jego ludu.
Historia ta dostarcza również niezwykle wymownej chrześcijańskiej analogii typologicznej. Podobnie jak Arka, Jezus został wydany w ręce wrogów Izraela i zdawał się pokonany. A jednak Jego upokorzenie stało się miejscem, w którym objawiło się zwycięstwo Boga. Paweł pisze, że przez krzyż Chrystus „rozbroił Zwierzchności i Władze” i odniósł nad nimi triumf (Kol 2,15).
Są chwile, kiedy niebo zdaje się milczeć, zło wydaje się zwyciężać, a nadzieja leży przed nami roztrzaskana. Wtedy możemy ulec pokusie, by wraz z Ikabodem wyszeptać: „Odeszła chwała”. Jednak Arka w świątyni Dagona i Jezus w grobie opowiadają inną historię. Bóg może wydawać się pokonany, nie przestając zasiadać na swoim tronie.
Ciemność nie jest w stanie zgasić Jego chwały. Bożki, przed którymi kłania się świat, nie pozostaną na swoich miejscach, a grób, który przyjął Jezusa, nie był w stanie Go zatrzymać. To, co wygląda na nieobecność Boga, może stać się miejscem, w którym Jego suwerenna moc objawi się najpełniej.
Dlatego kiedy wiara zostaje zachwiana, a nadzieja wydaje się pogrzebana, nie bierzcie milczenia za opuszczenie ani upokorzenia za klęskę. Zwróćcie swoje serca ku PANU. Bóg, który powalił Dagona i wskrzesił Jezusa z martwych, nadal działa z całą mocą.
Comments (0)