Dlaczego PAN był z Józefem?
Ogromna liczba kazań i lekcji szkółki niedzielnej została poświęcona historii Józefa i jego cierpieniu w Egipcie. Wszystko zaczęło się od jego błyskawicznego awansu na stanowisko zarządcy domu Potyfara, wysokiego urzędnika odpowiedzialnego za straż faraona. Następnie nastąpił dramatyczny upadek z tej wysokiej pozycji wskutek fałszywego oskarżenia o próbę gwałtu, wysuniętego przez żonę jego egipskiego pana. Mąż wierzy swojej żonie, a przynajmniej sprawia takie wrażenie. Józef trafia do więzienia.
Każdy kaznodzieja i nauczyciel Biblii słusznie podkreśla to, co tekst wyraźnie ukazuje: Pan był z Józefem na każdym etapie jego próby. To bez wątpienia prawda. Nigdy jednak nie słyszałem wyjaśnienia, dlaczego tak było. Dlaczego Pan był z Józefem? Dlaczego wszystko, czego się podejmował, przynosiło powodzenie? Dlaczego ludzie tak szybko obdarzali go zaufaniem? I dlaczego cały ten sukces oraz tak niezwykła moc Bożej obecności nie zapewniły mu spokojniejszego i szczęśliwszego życia?
Trzydziesty dziewiąty rozdział Księgi Rodzaju został zbudowany w sposób niezwykle przemyślany. Tworzą go dwie wyraźnie odpowiadające sobie części: opis powodzenia Józefa w domu Potyfara oraz opis jego powodzenia w więzieniu. Autor natchniony aż czterokrotnie powtarza, że „PAN był z Józefem” (Rdz 39,2.3.21.23). Taka powtarzalność jest czymś bardzo nietypowym. Nie jest przypadkiem, że narrator używa tego samego sformułowania cztery razy. Chce w ten sposób skierować uwagę czytelnika na jeden zasadniczy klucz interpretacyjny całej historii Józefa: przymierzową obecność Boga w życiu dzieci Izraela.
Dom Potyfara:
PAN był z Józefem i sprawiał, że wszystko mu się udawało (Rdz 39,2). Potyfar dostrzegł, że PAN jest z nim i że sprawia powodzenie we wszystkim, czego się podejmował (Rdz 39,3). Powierzył więc Józefowi zarząd całego swojego domu (Rdz 39,4). Z powodu Józefa błogosławieństwo PANA spoczęło na wszystkim, co należało do Potyfara (Rdz 39,5).
Józef dochowuje wierności przymierzu:
Od chwili, gdy żona Potyfara zwróciła uwagę na niezwykłą urodę Józefa (Rdz 39,6), wielokrotnie usiłowała go uwieść (Rdz 39,7–10). Józef stanowczo odmawiał, pozostając wierny zarówno Bogu, jak i swojemu panu (Rdz 39,8–9). Gdy uciekł przed jej zalotami (Rdz 39,11–12), oskarżyła go fałszywie o próbę napaści (Rdz 39,13–18). Potyfar uwierzył jej oskarżeniu, wpadł w gniew i mimo niewinności Józefa wtrącił go do więzienia (Rdz 39,19–20).
Odmowa Józefa wobec żony Potyfara była czymś znacznie więcej niż jedynie przejawem osobistej uczciwości. Był to akt wierności przymierzu. Jego słowa: „Jakże więc mógłbym dopuścić się tak wielkiego zła i zgrzeszyć przeciw Bogu?” (Rdz 39,9) pokazują, że cudzołóstwo postrzegał nie tylko jako zdradę wobec swojego pana, lecz przede wszystkim jako ciężki grzech przeciwko Bogu przymierza.
W samym centrum rozdziału stoi niezachwiana wierność Józefa wobec Boga i Jego przymierza. Kompozycja literacka nie jest przypadkowa, autor umieszcza wierność Józefa w centrum, otaczając ją z obu stron opisem Boga, który pozostaje wierny swojemu przymierzu.
Więzienie:
PAN był z Józefem i okazał mu łaskę w oczach naczelnika więzienia (Rdz 39,21). Naczelnik powierzył mu nadzór nad wszystkimi więźniami (Rdz 39,22). Obecność PANA sprawiła, że naczelnik obdarzył Józefa pełnym zaufaniem. PAN dawał powodzenie we wszystkim, czego Józef się podejmował (Rdz 39,23).
Rozdział rozpoczyna się opisem Bożej wierności przymierzu wobec Józefa, osiąga swój punkt kulminacyjny w wierności Józefa wobec Boga, a następnie kończy się ponownie ukazaniem Bożej wierności przymierzu.
Józef jako prawdziwy syn Abrahama, Izaaka i Jakuba
W tym rozdziale widzimy działanie obu stron przymierza. Józef okazuje się całkowicie wierny Panu, a jego wierność przejawia się również w lojalności wobec Potyfara; dzień po dniu odrzuca on zaloty żony swojego pana. Jednocześnie widzimy, że również PAN pozostaje wierny swoim zobowiązaniom wynikającym z przymierza i dochowuje obietnic danych ojcu, dziadkowi i pradziadkowi Józefa.
Abraham
Pradziadkowi Józefa, Abrahamowi, PAN powiedział niegdyś:
„Uczynię bowiem z ciebie wielki naród,
będę ci błogosławił
i rozsławię twoje imię.
Staniesz się błogosławieństwem…
Przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo ludy całej ziemi.” (Rdz 12,2–3)
Już tutaj znajdujemy wyraźną obietnicę, że przez rodzinę Abrahama błogosławieństwo stanie się udziałem wszystkich narodów ziemi. Choć język tego fragmentu nie rozwija jeszcze tej myśli w pełni, motyw błogosławieństwa jest od samego początku wpisany w przymierze zawarte z Abrahamem („rozsławię twoje imię”). Później sam Abimelek stwierdza: „Bóg jest z tobą we wszystkim, co czynisz” (Rdz 21,22). Abraham staje się człowiekiem niezwykle zamożnym, a jego sługa daje takie świadectwo:
„PAN bardzo pobłogosławił memu panu.” (Rdz 24,35)
Izaak
Te same obietnice PAN powtórzył synowi Abrahama, Izaakowi. Czytamy: „Zamieszkaj w tym kraju, a Ja będę z tobą i będę ci błogosławił.” (Rdz 26,3)
oraz: „Ja jestem Bogiem twego ojca Abrahama. Nie bój się, bo Ja jestem z tobą.” (Rdz 26,24)
Izaak zasiał, zebrał plon stokrotny, ponieważ PAN mu błogosławił. Stawał się coraz bogatszy, aż osiągnął wielkie bogactwo (Rdz 26,12–13). Nawet Filistyni musieli przyznać: „Wyraźnie widzimy, że PAN jest z tobą.” (Rdz 26,28)
Jego powodzenie było tak oczywiste, że nawet ludzie spoza ludu Bożego rozpoznawali jego prawdziwe źródło, działanie samego Boga.
Jakub
Motyw Bożej obecności jest jeszcze wyraźniejszy w relacji Boga z Jakubem. To właśnie do Jakuba Bóg mówi: „Oto Ja jestem z tobą i będę cię strzegł, dokądkolwiek pójdziesz” (Rdz 28,15).
A później: „Wróć do ziemi swoich ojców i do swojej rodziny, a Ja będę z tobą” (Rdz 31,3).
Sam Jakub wyznaje: „Bóg mojego ojca był ze mną” (Rdz 31,5).
Nawet gdy Jakub schodzi do Egiptu, Bóg ponownie zapewnia go: „Nie bój się… Ja zejdę z tobą do Egiptu” (Rdz 46,3–4).
Także Laban przyznaje, że PAN błogosławił mu właśnie ze względu na Jakuba (Rdz 30,27–30).
Józef – ten sam wzorzec przymierza
Na tym tle przesłanie 39. rozdziału Księgi Rodzaju staje się całkowicie jasne. Józef jest prawdziwym synem Izraela, dziedzicem obietnic danych Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi. Obietnice, które Bóg złożył jego przodkom, urzeczywistniają się teraz w jego własnym życiu. Przed naszymi oczami powtarza się ten sam Boży schemat działania.
Powracające czterokrotnie stwierdzenie, że „PAN był z Józefem” (Rdz 39,2.3.21.23), świadomie nawiązuje do wcześniejszych Bożych obietnic skierowanych do Izaaka i Jakuba: „Ja będę z tobą” (Rdz 26,3.24; 28,15; 31,3). Podobnie powodzenie, którego PAN udziela Józefowi we wszystkim, czego się podejmuje (Rdz 39,3.23), odzwierciedla to samo błogosławieństwo obiecane w przymierzu, które towarzyszyło życiu Abrahama (Rdz 21,22; 24,35), Izaaka (Rdz 26,12–13) i Jakuba (Rdz 30,27–30; 31,7–12; 32,12).
Co więcej, błogosławieństwo, które za sprawą Józefa spływa na dom Potyfara (Rdz 39,5), stanowi wypełnienie Bożej obietnicy, że przez Abrahama błogosławieństwo otrzymają wszystkie narody ziemi (Rdz 12,2–3). Tak jak Abimelek odniósł korzyść dzięki Abrahamowi, a Laban dzięki Jakubowi, tak cały dom Potyfara doświadcza Bożego błogosławieństwa ze względu na Józefa.
Powodzenie Józefa nie było więc odosobnionym cudem ani jedynie nagrodą za jego osobistą prawość. Było kolejnym ogniwem w historii Boga, który pozostaje wierny przymierzu zawartemu ze swoim ludem i prowadzi swoje obietnice z pokolenia na pokolenie.
Dlatego Józef jest kimś więcej niż tylko moralnym wzorem godnym naśladowania. Jest dziedzicem przymierza, przez którego Bóg nadal realizuje swoje obietnice, zapowiadając Tego, który miał przyjść, doskonałego Syna Przymierza, w którym wszystkie te obietnice znajdą swoje ostateczne wypełnienie.
Jezus – prawdziwy Izraelita
Ten wzorzec przymierza osiąga swoje pełne i ostateczne wypełnienie w Jezusie Mesjaszu. Podobnie jak Abraham, Izaak, Jakub i Józef, Jezus żył w doskonałej jedności z Ojcem. „Ten, który Mnie posłał, jest ze Mną” (J 8,29).
Podobnie jak Józef, pozostał wierny podczas pokus (Mt 4,1–11), został fałszywie oskarżony (Mt 26,59–61), cierpiał, choć był niewinny (1 P 2,22–23), a przez swoje cierpienie stał się źródłem błogosławieństwa dla wszystkich narodów.
Jezus jednak nie tylko kontynuuje przymierze zawarte z Abrahamem. Doprowadza je do celu, który Bóg zamierzył od początku. W Nim spełnia się obietnica, że „przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo wszystkie narody ziemi” (Rdz 12,3), ponieważ wszystkim wierzącym zostają dane przebaczenie grzechów, Boża obecność i życie wieczne (Ga 3,8.14.16.29).
Zakończenie
Historia Józefa zmienia nasze spojrzenie na Boże błogosławieństwo. Obecność PANA nie uchroniła Józefa przed zdradą, niewolą, fałszywym oskarżeniem ani więzieniem. Dała mu jednak pewność, że żadne z tych doświadczeń nie zdoła oddzielić go od Boga, który pozostaje wierny swojemu przymierzu. Pomyślność Józefa nigdy nie była mierzona wygodnym życiem ani samymi sukcesami. Jej prawdziwą miarą była niezmienna rzeczywistość, że PAN był z nim (Rdz 39,2.3.21.23).
Ten sam motyw przewija się przez całą Księgę Rodzaju. Abraham, Izaak i Jakub również doświadczali cierpienia, niepewności i strat, lecz Bóg nigdy nie wycofał się z przymierza, które z nimi zawarł. Izraelici, którzy dopiero co opuścili Egipt, potrzebowali właśnie takiego zapewnienia, gdy patrzyli z lękiem w nieznaną przyszłość. My potrzebujemy go nie mniej.
To nie nasze okoliczności są miarą Bożej wierności. Są nią Jego obietnice.
W Jezusie Mesjaszu, prawdziwym Izraelicie i Tym, który niesie na sobie całe przymierze, widzimy ten Boży plan doprowadzony do pełni. Najpierw był krzyż, potem zmartwychwstanie. Najpierw cierpienie, potem chwała. Dlatego, gdy przychodzi nam przechodzić przez ciemne doliny, nie musimy się bać. Bóg, który był z Józefem i wiernie prowadził go przez wszystkie doświadczenia, jest również z nami. Jego obecność jest naszym największym bogactwem, a Jego wierność naszą niezachwianą nadzieją, aż do dnia, gdy każda Jego obietnica wypełni się całkowicie.
„Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz?… Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował” (Rz 8,35–37).
Józef znał tę prawdę na długo przed tym, zanim Paweł zapisał te słowa w połowie I wieku.
PAN jest z tobą. Nigdy o tym nie zapominaj.
Comments (0)