Ewangelie

Hebrajskie przesłanie na krzyżu

W Janowym opisie ukrzyżowania niektóre z najważniejszych treści teologicznych pojawiają się w miejscach, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się niemal nieistotnymi szczegółami. Jeden z takich momentów znajdujemy w J 19,16b–22. Jezus zostaje ukrzyżowany, a Piłat umieszcza nad Jego głową napis przedstawiający Go jako króla. Arcykapłani natychmiast protestują. Piłat odmawia zmiany choćby jednego słowa.

To krótka wymiana zdań, ale Jan nasycił ją politycznym napięciem i teologiczną ironią.

Napis mówi nam coś o rzymskim sposobie wykonywania egzekucji, coś o konflikcie między Piłatem a przywódcami Judei, a także coś niezwykle istotnego o tożsamości Jezusa. Wiele stuleci później chrześcijańscy artyści dodali do tej sceny kolejną fascynującą warstwę, wyobrażając sobie, jak napis ten mógł wyglądać po hebrajsku. Jedna z jego hebrajskich rekonstrukcji tworzy nawet, jako akrostych, Boże imię JHWH.

Ta możliwość jest intrygująca. Zanim jednak się jej przyjrzymy, musimy starannie rozróżnić między tym, co rzeczywiście przekazuje nam Jan, a tym, co dodała późniejsza interpretacja.

Król na rzymskim krzyżu

Jan pisze z uderzającą zwięzłością:

„Tam Go ukrzyżowano, a z Nim dwóch innych, z jednej i drugiej strony, pośrodku zaś Jezusa” (J 19,18).

Ukrzyżowanie było rzymską karą śmierci. Poncjusz Piłat, rzymski prefekt Judei, miał władzę skazać Jezusa na śmierć. A jednak Jan wielokrotnie przedstawia Piłata jako człowieka, który nie chce tego uczynić.

Piłat mówi przywódcom Judei: „Ja nie znajduję w Nim żadnej winy” (J 18,38). Powtarza ten osąd w J 19,4, a następnie ponownie w J 19,6. Mimo to wywierana na niego presja nieustannie rośnie.

Przywódcy najpierw powołują się na własne Prawo:

„My mamy Prawo, a według Prawa powinien On umrzeć, bo sam siebie uczynił Synem Bożym” (J 19,7).

Co ciekawe, Jan mówi, że kiedy Piłat to usłyszał, „jeszcze bardziej się uląkł” (J 19,8). Piłat nie odrzuca więc tego oskarżenia jako zwykłego wewnętrznego sporu teologicznego.

Decydująca presja pojawia się jednak wtedy, gdy królewska godność Jezusa zostaje przedstawiona jako kwestia polityczna:

„Jeżeli Go uwolnisz, nie jesteś przyjacielem Cezara. Każdy, kto się czyni królem, sprzeciwia się Cezarowi” (J 19,12).

Takie oskarżenie stawia Piłata w niebezpiecznej sytuacji. Niezależnie od tego, co osobiście sądził o Jezusie, rzymski prefekt nie mógł sobie pozwolić na to, by sprawiać wrażenie, że toleruje kogoś przedstawianego jako rywalizujący z Cezarem król.

Ostatecznie Piłat ustępuje.

Nie oznacza to jednak, że stracił każdą możliwość postawienia na swoim.

Co napisał Piłat

Jan pisze dalej: „Wypisał też Piłat tytuł winy i kazał go umieścić na krzyżu. A było napisane: «Jezus Nazarejczyk, Król Ioudaioi»” (J 19,19).

Greckie określenie Ioudaioi tradycyjnie tłumaczy się jako „Żydzi”, jednak jego znaczenie w Ewangelii Jana w dużej mierze zależy od kontekstu. Może odnosić się ogólnie do narodu żydowskiego, do mieszkańców Judei, a w niektórych fragmentach, zwłaszcza do judejskich przywódców sprzeciwiających się Jezusowi.

Sam Jan pomaga nam to zrozumieć. W wersecie 20 „wielu spośród Ioudaioi” czyta napis. Natomiast w następnym wersecie Jan wyraźnie określa protestujących jako „arcykapłanów Ioudaioi”.

Napis nie jest więc jedynie stwierdzeniem dotyczącym przywódców religijnych. Publicznie przedstawia ukrzyżowanego Jezusa jako króla narodu żydowskiego.

I właśnie to niepokoi arcykapłanów. Protestują:

„Nie pisz: «Król Ioudaioi», ale że On powiedział: «Jestem Królem Ioudaioi»” (J 19,21).

Ta różnica ma zasadnicze znaczenie.

Nie sprzeciwiają się jedynie temu, że Jezus zostaje powiązany z roszczeniem sobie prawa do królewskiej godności. To właśnie takie oskarżenie pomogło doprowadzić do Jego egzekucji. Sprzeciwiają się temu, że Piłat przedstawia ten tytuł tak, jak gdyby był on prawdziwy.

Jezus nie tylko twierdził, że jest królem.

Rzymski napis stwierdza po prostu, że jest królem.

Po hebrajsku, po łacinie i po grecku

Jan dodaje jeszcze jeden niezwykły szczegół: „A było napisane w języku hebrajskim, łacińskim i greckim” (J 19,20).

Ściślej mówiąc, w tekście greckim znajdujemy słowa Ἑβραϊστί, Ῥωμαϊστί, Ἑλληνιστί (Hebraisti, Rhomaisti i Hellenisti). Pierwsze z nich tradycyjnie tłumaczy się jako „po hebrajsku”, choć uczeni dyskutują, czy Jan mógł mieć na myśli używany wówczas przez Żydów język aramejski. (Moim zdaniem się mylą).

Dla narracji Jana istotne jest to, jak niezwykle publiczny charakter miała ta deklaracja.

Ukrzyżowanie miało miejsce w pobliżu Jerozolimy i napis mogło przeczytać wielu ludzi. Widniał w języku miejscowej społeczności żydowskiej, po łacinie, czyli języku kojarzonym z rzymską władzą cesarską, oraz po grecku, który był dominującym językiem komunikacji na znacznej części wschodniego obszaru Morza Śródziemnego.

Skazany człowiek wisi pod ogłoszeniem, które można odczytać ponad granicami języków i kultur:

Jezus Nazarejczyk, Król Ioudaioi.

Kryje się w tym piękna Janowa ironia. Rzym sądzi, że ogłasza winę skazańca. Arcykapłani widzą w tym obraźliwą deklarację polityczną. Czytelnik Ewangelii rozpoznaje natomiast ogłoszenie prawdy o tożsamości Jezusa.

Król zostaje wyniesiony na tron na krzyżu.

Fascynująca możliwość w języku hebrajskim

Wiele stuleci później chrześcijańscy artyści zaczęli żywo interesować się rekonstrukcją tego trójjęzycznego napisu.

Fra Angelico, wielki XV-wieczny malarz dominikański, umieszczał hebrajskie, greckie i łacińskie napisy w swoich przedstawieniach ukrzyżowania. Chrześcijanie epoki renesansu coraz bardziej interesowali się językami biblijnymi, a hebrajski mógł nadawać sztuce chrześcijańskiej zarówno historycznego realizmu, jak i teologicznej głębi.

Ta późniejsza tradycja dała początek szczególnie fascynującej hebrajskiej rekonstrukcji. Hebrajska wersja napisu, której nie posiadamy, mogła brzmieć nie ישוע הנצרי מלך היהודים, lecz ישוע הנצרי ומלך היהודים.

ישוע הנצרי ומלך היהודים

Yeshua HaNotzri uMelekh HaYehudim

„Jezus Nazarejczyk i Król Żydów”.

Zwróćcie uwagę na pierwszą literę każdego słowa:

ישוע (Y) הנצרי (H) ומלך (V) היהודים (H)

Razem tworzą one JHWH (יהוה), święte czteroliterowe imię Boga Izraela.

Gdyby właśnie tak brzmiał pierwotny hebrajski napis (a pamiętajmy, że nie możemy mieć co do tego pewności), ta gra słów byłaby absolutnie niezwykła. Musimy jednak zachować ostrożność. Jan nie przekazuje nam rzeczywistego hebrajskiego brzmienia napisu Piłata. Zauważmy również, że grecki tekst Ewangelii nie wymaga, aby w hebrajskiej wersji przed słowem „król” znalazł się spójnik ו (vav, „i”). Hebrajski napis mógł więc zostać sformułowany na oba sposoby.

Jeśli rzeczywiście taki napis znajdował się na krzyżu, ironia byłaby zdumiewająca.

Rzymski namiestnik (który bez wątpienia nauczył się podstaw hebrajskiego w związku ze swoją służbą w Judei) poleciłby umieścić nad ukrzyżowanym Jezusem Boże imię, i zrobiłby to, aby odegrać się na jerozolimskich przywódcach, którzy zmusili go do wydania rozkazu ukrzyżowania Jezusa.

Nie możemy przedstawiać tego akrostychu jako ustalonego faktu historycznego, lecz jedynie jako możliwą rekonstrukcję tego, jak napis mógł wyglądać. Jest to jednak możliwość niezwykle dobrze współgrająca z teologią Jana.

Od samego początku Ewangelii (inaczej niż w Ewangeliach synoptycznych) Jezus przedstawiany jest jako odwieczny Logos Boga, który „był u Boga” i „był Bogiem”, a następnie stał się ciałem i zamieszkał wśród nas (J 1,1.14). W dalszej części Ewangelii Jezus wielokrotnie przemawia i działa, objawiając tożsamość i autorytet Boga Izraela. Gdy Ewangelia zbliża się do punktu kulminacyjnego, Tomasz spojrzy na zmartwychwstałego Jezusa i wyzna:

„Pan mój i Bóg mój!” (J 20,28).

W świetle tego szerszego Janowego obrazu Jezusa napis, którego hebrajskie inicjały mogły tworzyć יהוה (JHWH), niemal doskonale współgrałby z tym, co współcześni teologowie nazywają wysoką chrystologią tej Ewangelii.

Zakończenie

Jest coś niezwykłego w obrazie upartego rzymskiego urzędnika, który odmawia zmiany choćby jednego słowa. Piłat nie próbował głosić Ewangelii. Próbował zachować twarz po tym, jak przechytrzyli go ludzie, którymi gardził. A jednak przez ten drobny akt przekory przebiło się coś wiecznego. Napis nad krzyżem mówił więcej, niż wierzył Piłat, więcej, niż arcykapłani byli w stanie znieść, i więcej, niż nawet dzisiaj większość czytelników zatrzymuje się, by rozważyć. Niezależnie od tego, czy hebrajskie litery rzeczywiście tworzyły święte imię JHWH, Jan chce, abyśmy spojrzeli dalej niż na drewno i gwoździe i zobaczyli tożsamość Tego, który na nich zawisł: odwieczny Logos, Słowo, które było u Boga i było Bogiem, zostaje teraz ukoronowane nie złotem, lecz cierniem. Krzyż nie ukrywa tego, kim jest Jezus. Objawia Go. A każdy czytelnik, w każdym języku, zostaje zaproszony, aby podnieść wzrok i uwierzyć –  ty również.

Dodaj komentarz

Limit 150

Comments (0)