Hebrajski

Hebrajskie studium słów (II)

Ostatnie studium hebrajskich słów spodobało wam się tak bardzo, że wracam z trzema kolejnymi powiązaniami, które warto odkryć. Weźcie filiżankę kawy (podobno dobrze nam służy, jeśli pijemy ją przed 14:00!) i miłej lektury!

1. Kaved / Kavod

כָּבֵד / כָּבוֹד
„ciężki” / „cześć, chwała”

Jeśli nie potraficie jeszcze czytać po hebrajsku, wsłuchajcie się w podobieństwo brzmienia tych słów: KaVeD i KaVoD.

Oba należą do hebrajskiej rodziny słów opartej na spółgłoskach כ־ב־ד (K-V-D), związanej z pojęciem ciężaru. Otwiera nam to interesującą drogę do zrozumienia biblijnego pojęcia kavod, tłumaczonego zazwyczaj jako „chwała” lub „cześć”.

W naszej kulturze chwała kojarzy się nam czasem przede wszystkim z blaskiem i majestatem. Takie obrazy rzeczywiście pojawiają się w Piśmie Świętym, szczególnie wtedy, gdy chwała Boga objawia się w sposób widzialny. Hebrajskie słowo niesie jednak również znaczenie wagi, doniosłości i czci.

Pomaga nam to lepiej zrozumieć przykazanie, aby „czcić” (kabed) ojca i matkę (Wj 20,12). Nie oznacza ono jedynie, że powinniśmy darzyć ich uczuciem. Rodzicom należy się należna im waga i szacunek, gdyż ich miejsce w naszym życiu ma znaczenie.

2. Qadosh / Miqdash

קָדוֹשׁ / מִקְדָּשׁ
„święty” / „sanktuarium”

Tutaj związek jest jeszcze łatwiejszy do zauważenia. Qadosh i miqdash należą do tej samej hebrajskiej rodziny słów zbudowanej wokół spółgłosek ק־ד־שׁ (Q-D-Sh) – rodziny słów związanych ze świętością.

Qadosh oznacza „święty”. Miqdash oznacza sanktuarium, miejsce święte. To powiązanie pięknie ukazuje Wj 25,8, gdzie Bóg mówi Izraelowi:

„I uczynią Mi święty przybytek (miqdash), abym mógł zamieszkać pośród was” (Wj 25,8).

Sanktuarium wiąże się ze świętością, ponieważ zostało oddzielone i przeznaczone dla Bożej obecności i Jego zamysłów. Przedmioty, które się w nim znajdują, są święte. Kapłani, którzy w nim służą, zostają poświęceni.

3. Racham / Rechem

רָחַם / רֶחֶם
„okazywać miłosierdzie, współczucie” / „łono”

To chyba najpiękniejsza z tych trzech par.

Wsłuchajcie się w brzmienie tych słów: RaCHaM i ReCHeM. Spółgłoski ר־ח־ם (R-CH-M) łączą hebrajską rodzinę słów związanych z miłosierdziem i współczuciem ze słowem rechem, oznaczającym „łono”. Nie należy wyciągać zbyt daleko idących wniosków na temat dokładnej historycznej zależności między tymi znaczeniami, jednak samo to hebrajskie powiązanie jest bardzo stare i niezwykle sugestywne.

Staje się ono jeszcze bardziej wymowne, gdy pomyślimy o znaczeniu słowa rechem – „łono”. Łono chroni życie, które jest od niego całkowicie zależne. Dziecko nie musi zasłużyć na troskę matki. Jest otoczone opieką, karmione, noszone i chronione, zanim jeszcze będzie w stanie dać cokolwiek w zamian. Obraz ten pozwala nam głębiej zrozumieć biblijne pojęcie miłosierdzia i współczucia.

Yeshua i te trzy słowa

W Jezusie wszystkie trzy wątki łączą się w jedną całość. Należy do Niego kavod: waga i chwała, a jednak nie zatrzymuje jej dla siebie; ogołaca samego siebie i przyjmuje postać sługi (Flp 2,6–7), tak że pełnia Jego wielkości objawia się najpełniej na krzyżu. On sam jest prawdziwym miqdash. Przywódcom w Jerozolimie mówi: „Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo”, mówiąc o świątyni swego ciała (J 2,19–21). Świętość nie jest już miejscem, do którego przychodzi Izrael; jest Osobą, którą Izrael spotyka. Jezus ucieleśnia również racham. Poruszony współczuciem sięgającym głębi rechem, uzdrawia chorych, płacze przy grobie Łazarza i przyjmuje do siebie bezbronnych. W Jezusie chwała, świętość i współczucie przestają być odrębnymi pojęciami.

Zakończenie

To zaproszenie nie prowadzi jedynie do poznawania języka, lecz do wyraźniejszego dostrzegania rzeczywistości. Te hebrajskie rdzenie nie są tylko językowymi ciekawostkami. Odsłaniają sposób, w jaki autorzy biblijni rzeczywiście pojmowali świat. Kavod to ciężar, prawdziwa waga i znaczenie, a nie puste pochwały. Świętość ma swoje miejsce, nie jest jedynie abstrakcyjnym pojęciem. Współczucie przybiera cielesny obraz matczynego łona, stworzonego po to, by otaczać troską życie, które nie jest jeszcze zdolne przetrwać samodzielnie.

Każdy przekład z konieczności zaciera część tych powiązań. Kiedy jednak zaczynamy dostrzegać je samodzielnie, tekst nabiera nowej głębi. A to zaledwie niewielka próbka. Biblia Hebrajska pełna jest takich drzwi, które tylko czekają, aż ktoś je otworzy.

Jeśli te odkrycia przykuły waszą uwagę, nie jest to przypadek. To zaproszenie, by pójść jeszcze głębiej. Pozostało tak wiele do odkrycia. Właśnie tutaj znajdziecie kolejne studia hebrajskich słów, kolejne powiązania i kolejne drzwi czekające na otwarcie.

Dodaj komentarz

Limit 150 words

Comments (0)